Jesienna akcja szczepienia dzikich lisów przeciwko wściekliźnie w województwie lubelskim zakończyła się 13 września, ale mieszkańcy nadal powinni zachować ostrożność. Przez dwa tygodnie po wyłożeniu preparatu nie należy puszczać wolno psów i kotów.
Szczepionki były zrzucane z samolotów oraz rozkładane ręcznie przez pracowników Inspekcji Weterynaryjnej. Preparat znajduje się w blistrze zatopionym w brązowo-zielonej przynęcie, która ma zachęcić lisy do pobrania dawki.
Przynęt nie wolno dotykać. Szczepionka nie jest przeznaczona dla zwierząt domowych i po jej zjedzeniu przez psa lub kota mogą wystąpić zaburzenia ze strony układu pokarmowego. Zapach człowieka na przynęcie może też sprawić, że lis jej nie pobierze.
W razie przypadkowego kontaktu z zawartością blistra należy umyć skórę wodą z mydłem i skontaktować się z lekarzem. Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii zaleca, by przez dwa tygodnie po akcji ograniczać zwierzętom domowym dostęp do miejsc, w których mogły zostać wyłożone szczepionki.










Bądź pierwszym który zostawi komentarz.