Uruchomiona latem ferma drobiu firmy Wipasz w Worońcu kosztowała około 40 mln zł i według inwestora ma zapewnić około 20 miejsc pracy. Obok zapowiedzi rozwoju gospodarczego pojawił się jednak spór o zapachy oraz ruch ciężarówek, na które skarżą się mieszkańcy.
Nowy kompleks oficjalnie otwarto 22 lipca. Jest to siódma ferma Wipaszu w województwie lubelskim. Inwestor deklarował przy tej okazji, że w zatrudnianiu pracowników pierwszeństwo otrzymają osoby z gminy Biała Podlaska, a następnie z pozostałych miejscowości regionu.
Prezes Wipasz S.A. Józef Wiśniewski przedstawiał inwestycję jako element rozbudowy zaplecza hodowlanego firmy. Obiekt obejmuje osiem kurników. Przedsiębiorstwo akcentuje nowoczesne rozwiązania technologiczne i znaczenie produkcji drobiu dla lokalnej gospodarki.
We wrześniu Radio Lublin opisało jednak zastrzeżenia sąsiadów. Mieszkańcy Worońca i okolic skarżyli się na nieprzyjemne zapachy oraz transport związany z działającymi w miejscowości zakładami. Ich zdaniem nowa ferma może zwiększać dotychczasowe uciążliwości.
Przedstawiciele Wipaszu nie zgadzali się z przypisywaniem wszystkich odorów nowej inwestycji. Wiceprezes Wojciech Ściana wskazywał, że w pobliżu funkcjonują także inne zakłady, w tym hodowla trzody chlewnej i działalność związana z odpadami. Firma zapewniała o przestrzeganiu wymogów środowiskowych.
Do bialskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska trafiły skargi. We wrześniu inspektorzy informowali o rozpoczęciu kontroli fermy. Nie należy utożsamiać samego rozpoczęcia tych czynności z potwierdzeniem naruszeń. Nie ma potwierdzonego, nowszego rozstrzygnięcia tej kontroli.










Bądź pierwszym który zostawi komentarz.