W Ostoi Konika Polskiego w Pereszczówce, w gminie Drelów, hodowcy z województw lubelskiego i świętokrzyskiego zaprezentowali swoje konie podczas próby użytkowości. Zwierzęta sprawdzano pod kątem współpracy z człowiekiem oraz przydatności do dalszej hodowli.

Wydarzenie zorganizował Lubelski Związek Hodowców Koni. Gospodarzem miejsca był Mariusz Filipiuk, starosta bialski, który od ponad dwunastu lat zajmuje się hodowlą tej rodzimej rasy w Pereszczówce. W próbach uczestniczyły również konie pochodzące z jego stada.

Ocena obejmowała dwa rodzaje pracy. Podczas próby wierzchowej konie wykonywały siedem minut stępa, trzy minuty kłusa oraz minutę galopu. W części zaprzęgowej przewidziano osiem minut stępa i trzy minuty kłusa. Sprawdzano nie tylko ruch, ale także posłuszeństwo i reakcje zwierząt.

Wśród uczestników spotkania byli hodowcy oraz przedstawiciele Lubelskiego Związku Hodowców Koni, w tym Jan Lucjan Słomiany, Jacek Kozik i inspektorzy związku. Zwierzęta badał lekarz weterynarii Tomasz Andrejuk. Próba była także okazją do rozmowy o rozwoju hodowli konika polskiego.

Konik polski wyróżnia się krępą sylwetką, myszatym umaszczeniem i ciemną pręgą na grzbiecie. Hodowcy cenią tę rasę za odporność i niewielkie wymagania. Spotkanie w Pereszczówce pokazało, że poza zachowaniem dziedzictwa hodowlanego zwierzęta mogą być wykorzystywane między innymi w turystyce i hipoterapii.