Nowa bialska ciepłownia zasilana biomasą miała rozpocząć pracę już w zeszłym roku, lecz do tej pory nie jest ukończona. Według najnowszych ustaleń datę odbioru inwestycji przesunięto na 30 listopada.

Budowę ciepłowni opalanej drewnianymi zrębkami rozpoczęto w październiku 2018 roku. Projekt o wartości 30 mln złotych powierzono austriackiemu wykonawcy – firmie VAS Energy Systems International GmbH, która w przetargu zaproponowała cenę o 8 mln niższą, niż zakładał kosztorys. Wybór tego przedsiębiorstwa przyniósł co prawda oszczędności, lecz jednocześnie wywołał problemy, gdyż projekt ciepłowni był pierwotnie przystosowany do technologii oferowanej przez jedną z litewskich firm. Ponadto VAS Energy Systems podczas budowy bazowało na podwykonawcach.

Głównym powodem przesunięcia terminu zakończenia inwestycji jest pandemia COVID-19. Ciepłownia ma rozpocząć pracę za około miesiąc. Odbyły się już pierwsze odbiory Urzędu Dozoru Technicznego, podczas których sprawdzano m.in. zainstalowane zabezpieczenia. W najbliższym czasie uruchomiony zostanie 72–godzinny ruch próbny całej instalacji.

Ciepłownia rocznie spalać będzie ok. 48 tys. ton biomasy. Dzięki jej pracy zmniejszy się emisja dwutlenku węgla (o 60 %), dwutlenku siarki (o 65 %), tlenków azotu (o 28 %) oraz pyłów (o 47 %). Budowa została dofinansowana z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.