Trwają prace konserwatorskie w Kościele Św. Antoniego w Białej Podlaskiej. Zabytkowe malowidła, odkryte w 1997 roku, zyskają nowy blask. Byłoby to niemożliwe gdyby nie darczyńca, który sfinansował dużą część prac. Jest to senator Grzegorz Bierecki.
Odkryte w 1997 roku malowidła najprawdopodobniej kazały zniszczyć władze carskie, które tępiły wiarę katolicką.
-Nie są to freski, są to malowidła ścienne wykonane w różnych technikach. Są związane wręcz nawet z mecenatem królewskim z okresu: końcówki XVII i początku XIII wieku. Wydaje mi się, że ich wartość jest bardzo duża. Jakość artystyczna też jest bardzo dobra, co świadczy o dobrym warsztacie-mówi dr Sławomir Kamiński z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
Podkreśla również, ze takie prace wymagają bardzo dużych nakładów finansowych:
-Wszystko zależy po prostu od źródeł finansowania, a te środki trudno było pozyskać, klasztor tu od wielu lat o to ubiegał i tak się zdarzyło, że w tym roku akurat mieliśmy szczęście dostać środki.
Autorem malowideł mógł być Grzegorz Gdański, pierwszy przeor klasztoru. Przedstawiają historie i inskrypcje dotyczące świętych franciszkańskich.
By mogły ujrzeć światło dzienne blisko ćwierć miliona złotych do renowacji dołożył senator Grzegorz Bierecki i jego fundacja Kocham Podlasie. Prace poprzedziło przygotowanie bardzo dokładnej dokumentacji:
-Wszystko to zostało dobrze opisane, jest także artykuł naukowy na temat tych malowideł, więc to wszystko zostało dobrze przygotowane- mówi senator Grzegorz Bierecki- Staramy się, żeby wkrótce Biała Podlaska, wszyscy Ci, którzy do niej przyjadą, mogli zobaczyć całość-dodaje.
Renowacje wsparł także polski rząd, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego dołożył się do aktualnie trwających prac. Klasztor zapowiedział starania o kolejne dotacje na renowacje kościoła i jego otoczenia.










Mieszkańców miasta tym nie kupi
Dlaczego nie? Turyści = pieniądze.
Dlaczego nie? Turyści = pieniądze