Prawie trzydziestu artystów, a o wiele więcej gości, pojawiło się na wernisażu w bialskiej galerii. Kilkadziesiąt dzieł skupiało się wokół jednej tematyki.
„Trzy” – taki tytuł ma wystawa prac bialskiego środowiska artystycznego, którą można obejrzeć w Galerii Podlaskiej. Piątkowy wernisaż zainteresował tak wielu bialczan, że galeria wypełniona była po brzegi. Od wielu lat tradycją Galerii Podlaskiej jest organizowanie wystaw środowiskowych dla środowiska plastycznego. – Chodzi o pobudzenie środowiska plastyków, kiedyś były one organizowane rokrocznie a potem przeszliśmy na takich dwuletni tryb. Od pewnego czasu wystawy noszą tytuł. To zawsze my narzucamy temat i zainteresowaniem oglądamy potem jak jeden temat zostaje zrealizowany przez różnych artystów, przez różnych plastyków. W tym roku temat jest bardzo wieloznaczny i bardzo uniwersalny do zrealizowania – wyjaśnia Roman Pieńkowski, kierownik Galerii Podlaskiej.
W tym roku w wystawie wzięło udział w wyjątkowo dużo artystów, bo aż 27 osób. Jak podkreśla Pieńkowski dotychczas było to po kilkanaście osób. Główną techniką dominującą było malarstwo, znalazło się także kilka form przestrzennych, rysunku, instalacji rzeźbiarsko-technicznych.
Ten wernisaż pokazał, że bialskie środowisko artystów jest cały czas aktywne. Zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszą się wystawy środowiskowe organizowane przez galerię. – Chętnie byśmy widzieli więcej osób ze środowiska plastycznego na comiesięcznych wystawach w Galerii Podlaskiej. A za to dzisiaj jesteśmy wręcz zaskoczeni ilością uczestników – dodaje Pieńkowski.
Wśród artystów znalazły się prace między innymi Renaty Sobczak, która opowiada o swoich dziełach. – W swoich pracach chciałam się odnieść do kolorów podstawowych do czerwonego żółtego i niebieskiego. Uważam, że to jest bardzo ważny aspekt w moim życiu, bo dzięki tym kolorom powstają moje obrazy. Pierwszy obraz to „Dom do mieszania nastrojów”, jest na nim dziewczynka z którą się utożsamiam. Siedzi pod domem, który ma troje drzwi – jedne czerwone, drugie niebieskie, a trzecie zielone. Przez komin wylatują kolory pochodne – opisuje opiekunka „Kreski.
Swoje prace zaprezentowała również Sylwia Kalinowska. – Głównie jest to malarstwo portretowe, namalowane na starych deskach, w tym momencie dziś są to akwarele. Cieszę się, że mogę dziś poznać większość artystów, których nie znałam. Dziś prezentuję mój jedyny portret sprzed siedmiu lat, ale wydaje mi się, że jest ponadczasowy. Prezentuję również akwarele z cyklu „Moje ogrody” – wyjaśnia artystka.
Podczas wernisażu można było spotkać wielu znanych i cenionych artystów bialskiego środowiska. Nie zabrakło także przedstawicieli Bialskiego Centrum Kultury oraz władz miasta. Prezydent Michał Litwiniuk i dyrektor BCK, Zbigniew Kapela wręczyli na ręce Romana Pieńkowskiego słodki upominek dla wszystkich artystów prezentujących swoje prace. – Dziękując za to co robicie, z przyjemnością obserwuje się te momenty, a to głównie wasza zasługa, w których nasza galeria pęka w szwach. Dziękujemy za to – podkreślał.













































Bądź pierwszym który zostawi komentarz.