Bialscy policjanci ustalili sprawców włamania i kradzieży osobowego Forda. Sprawcy wykorzystali fakt pozostawienia uszkodzonego auta na parkingu, a łączna wartość strat oszacowana została przez pokrzywdzonych na kwotę ponad 12,5 tysiąca złotych. Zarzuty w tej sprawie usłyszały dwie osoby w wieku 22-27 lat. Mundurowi nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Bialscy policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu ustalili, że w pierwszej połowie kwietnia bieżącego roku doszło do niezgłoszonej kradzieży osobowego Forda. Podczas kontaktu z pokrzywdzonym funkcjonariusze potwierdzili posiadane informacje. Z ustaleń policjantów wynikało, że auto z uwagi na awarie, zostało zaparkowane przez właściciela w rejonie drogi krajowej w miejscowości Swory.

W trakcie wspólnych czynności prowadzonych z kryminalnymi międzyrzeckiego komisariatu, policjanci ustalili personalia osób podejrzewanych o udział w sprawie. Okazało się że są to mieszkańcy gminy Międzyrzec Podlaski w wieku 22-27 lat oraz 22-letni mieszkaniec gminy Komarówka Podlaska. Podczas przeszukania garażu na jednej z posesji w gminie Międzyrzec Podlaski policjanci ujawnili elementy zdemontowanego już auta. Z informacji mundurowych wynikało, że sprawcy początkowo włamali się do forda kradnąc z niego akumulator. Następnego dnia postanowili wrócić już po cały samochód.

Funkcjonariusze ustalili, że nie jest to jedyny czyn na koncie sprawców. Podejrzani są również o szereg włamań do zbiorników paliwa oraz kradzieży wyposażenia zaparkowanych pojazdów.  Do tych zdarzeń doszło w pierwszej połowie kwietnia na terenie gminy Biała Podlaska, a łączna wartość strat oszacowana została przez pokrzywdzonych na kwotę ponad 12,5 tysiąca złotych.

27-latka oraz jej  22-letniego znajomy zostali zatrzymani do wyjaśnienia i usłyszeli zarzuty. 32-latek zarzuty usłyszy w areszcie, gdzie obecnie przebywa. Mężczyzna odpowiadał będzie w warunkach recydywy, gdyż w ostatnim czasie odbywał karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwo. Funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.