Zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu usłyszeli trzej mieszkańcy powiatu w wieku od 18 do 21-lat. Sprawcy wykorzystali otwartego mercedesa by w nim „posiedzieć”, później wyruszyli nim w podróż. Kiedy nie mogli go ponownie uruchomić porzucili auto. Razem z nimi był też 16-latek.

-W połowie grudnia bialscy policjanci powiadomieni zostali o kradzieży samochodu osobowego marki Mercedes. Z relacji zgłaszającego wynikało, że auto pozostawił u mechanika, jednak z uwagi na długi czas oczekiwania na naprawę, samochód zaparkowany był na zewnątrz warsztatu. Kiedy właściciel dokonał zakupu nowych części okazało się, że mercedes został skradziony. W aucie znajdowały się dodatkowo wartościowe przedmioty m.in. piła łańcuchowa oraz komplety kluczy. Straty oszacowane zostały przez pokrzywdzonego na kwotę około 5 tys. zł. W trakcie rozmowy mężczyzna przyznał, że samochód nie był zamknięty, a w jego wnętrzu znajdowały się kluczyki.

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu bialskiej komendy. Na ul. Pokoju w Białej Podlaskiej funkcjonariusze ujawnili porzucony pojazd. Ustalili również, personalia czterech osób podejrzewanych o udział w zdarzeniu.

Okazało się, że są to dwaj mieszkańcy gm. Wisznice w wieku 18 i 20-lat, 21-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej, a także 16-latek z gm. Biała Podlaska. Pełnoletni „amatorzy cudzego mienia” zatrzymani zostali do wyjaśnienia. W trakcie wykonywanych czynności przyznali, że wykorzystali otwarty samochód, by posiedzieć w nim i wypić zakupiony na stacji paliw alkohol. Kiedy siedzący za kółkiem mężczyzna znalazł kluczyki do auta postanowił „przejechać się nim”. Na jednej z ulic sprawcy zatrzymali samochód. Gdy nie mogli go ponownie uruchomić porzucili auto.

Trzej mężczyźni usłyszeli już zarzuty i przyznali się do winy. Odpowiadać będą za krótkotrwałe użycie pojazdu i porzucenie go w okolicznościach stwarzających niebezpieczeństwo utraty tego pojazdu, jego części lub zawartości. Za popełniony czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo 18-latek bezpośrednio z „policyjnego aresztu” trafił do zakładu karnego. Poszukiwany był bowiem do odbycia kary pozbawienia wolności. 16-latkiem natomiast zajmie się Sąd Rodzinny-wyjaśnia Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik prasowy bialskiej policji.