Bardzo cenny komplet punktów Podlasie zdobyło w Wólce Pełkińskiej pokonując miejscową Wólczankę 3:2.
Pierwsza połowa to popis Podlasia. Ostatnia minuta to nokaut. W drugiej części gospodarze rzucili się do odrabiania strat i częściowo się im to udało. Podlasie mimo wygranej nadal na pozycji spadkowej z trzema punktami straty do Soły Oświęcim i sześcioma do Wiślan Jaśkowice z którym bialczanie zagrają już w najbliższą sobotę. Ciągle niejasna jest sprawa walkoweru za przegrany mecz z Sołą 2:3 w którym trener gości wystąpił bez uprawnień do prowadzenia drużyny. – Ciągle nie mamy odpowiedzi od PZPN. Nie odpuszczamy tej sprawy. Naszym zdaniem i nie tylko naszym walkower się należy innego zdania jest prowadzący rozgrywki naszej grupy Małopolski Związek Piłki Nożnej. Mamy nadzieję, że PZPN to w końcu rozstrzygnie – wyjaśnia Zbigniew Barszcz Prezes Podlasia. Gdyby przyznano walkower. Podlasie przeskoczyło by Sołę w tabeli i miało nad nią trzy punkty przewagi.
Wólczanka Wólka Pełkińska – Podlasie Biała Podlaska 2:3 (0:3)
Bramki: Kajpust 67, Pietluch 77 – Leśniak 12, Syryjczyk 44, Mitura 45
Podlasie: Wrzosek – Renkowski, Konaszewski, Łakomy, Mitura, Komar, Syryjczyk (67 Kosieradzki), Kaznokha, Leśniak, Martynek (65 Tkaczuk, 90 Chyła), Chmielewski (81 Całka).










To nic nie da to klub spisany na starty
Brawo podlasie ciągle w was wierzę
Gratuluję wygranej
wiara czyni cuda, ale cuda nie często się zdarzają. rok temu się zdarzył, dwa lata temu się zdarzył
Jakby to powiedział pan kibic, który na każdym meczu krzyczy: wygramy, wygramy, wygramy, Podlasie – nie kucamy, nie kucamy!
1 2 Następne »