Z pięciu naszych ekip startujących w III rundzie Pucharu Polski na poziomie Bialskopodlaskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej awansowały trzy czyli wszystkie które mogły, gdyż w dwóch parach potykały się między sobą.
Blisko niespodzianki
O pierwszej połowie bialczanie chyba jak najszybciej chcą zapomnieć. Nie dość, że grali słabo to jeszcze stracili bramkę po strzale Łukasza Samociuka. Po przerwie na boisku pojawili się Michajło Kaznocha i Paweł Zabielski. Te zmiany odmieniły poczynania bialczan. Efekt bramkowy przyszedł dopiero w 62 i 62 minucie. Najpierw Kaznocha z karnego pokonał bramkarza gospodarzy, a chwilę później zwycięską bramkę zdobył Kacper Dmitruk. Gospodarze mieli jeszcze dwie szanse na remis, a Podlasie kilka akcji. Tuż przed końcem meczu karnego i dobitki nie wykorzystał Mateusz Jastrzębski.
Grom Kąkolewnica – Podlasie Biała Podlaska 1:2 (1:0)
Bramki: Samociuk 39 – Kaznocha 62, Dmitruk 63.
Podlasie: Zagórski – Skrodziuk (67 Korol), Konaszewski, Pyrka, Komar, Kuron (46 Kaznocha), Kędra (67 Marczuk), Dmowski (76 Nieścieruk), Dmitruk (67 Andrzejuk), Kosieradzki (46 Zabielski), Martynek (67 Jastrzębski).
Najmniejszym nakładem sił
Dwie bramki Igora Paczuskiego w pierwszej połowie ustawiły mecz. Ostatecznie Huragan grający drugim garniturem pokonał SPLGMP Rogoźnica i awansował do IV rundy. – Chciałem by zagrali zawodnicy ci którzy w czwartek i sobotę nie grali, z drugiej strony chciałem awansować. Obie rzeczy się powiodły. Cieszymy się. Teraz wszystko podporządkowujemy ligowym derbom w Łukowie – powiedział Damian Panek trener Huraganu. Trener Rogoźnicy również był zadowolony. – Z wyniku i z gry jestem zadowolony. Graliśmy z liderem IV ligi mimo, że składem rezerwowym, ale to dwie klasy różnicy. To było dobre przetarcie przed ligą – powiedział trener Marcin Kieruczenko.
SPLGMP Rogoźnica – Huragan Międzyrzec Podlaski 1:2 (0:2)
Bramki: Tomczuk 50 – Paczuski 28, 36
Nowosz – P. Łukasiewicz, Skraburski, Chwedoruk, Borysiuk (80 Węgrzyniak), Tomczuk, Kuręda, Ciokalski (85 H. Łukasewicz), Kwaśniewski (78 Bartniczuk), Pomagruk (46 Łukaszuk), Rutkowski (83 Tymoszuk)
Huragan: Bierdziński – Góralski, Nestorowicz, Panasiuk, Całka, Gromysz, Sz. Łukanowski, Chudowolski, Tkaczuk, Paczuski, Pakuła.
Lutnia nieskuteczna ale zwycięska
Zgodnie z oczekiwaniami w konfrontacji Niwy Łomazy z Lutnia Piszczac ci drudzy wygrali. Nie przyszło im to łatwo, gdyż zawodziła skuteczność. – Gramy co cztery dni i nie wygląda to u nas najlepiej. Dałem pograć wszystkim przynajmniej pół meczu. Mieliśmy przewagę ale brakowało skuteczności i to wielki nasz mankament – podsumował mecz trener Lutni Henryk Grodecki. Mimo porażki z postawy swoich zawodników zadowolony był trener gospodarzy. – Przeciwnik był mocniejszy i potraktowaliśmy ten mecz jako silny sparing. Mimo przegranej jestem zadowolony z postawy całej ekipy – powiedział trener Niwy Czesław Lewkowicz.
Niwa Łomazy – Lutnia Piszczac 1:2 (0:2)
Bramki: Borysiuk 51- Karpiszuk 2, Różanowski 22
Niwa: Krywczuk – A, Jaroszuk (85 Tyszewski), Chorąży, Mielnik, Łukaszuk (79 A. Polubiec), Borysiuk, Jarosław Bańkowski, Niczyporuk, Lewkowicz, p, Polubiec (75 R. Polubiec), Orzechowski (46 Jakub Bańkowski)
Lutnia: Żuk (60 Nowachowicz) – Witczak, Kacik, Borowik, Kurowski (46 Mikocewicz), T. kaliszuk, K. Korzeniewski (46 Nitychoruk), Karpiszuk (46 Goździołko), Artymiuk(46 Hołownia), Łukasiewicz (46 Bołtowicz), Różanowski (46 Leśniak).
Armaty Stoczek Łukowski – AR-TIG Huta Dąbrowa 1:2
Olimpia Jabłoń – Bizon Jeleniec 1:3
Tur Turze Rogi – Polesie Serokomla 0:4
LKS Milanów – Orlęta Radzyń Podlaski 0:6
ŁKS Łazy – Orlęta Łuków 5:8










Podlasie dalej słabo. Wygrali może i małym nakładem sił, ale z grą daleką od przyzwoitość. KSZO w sobotę rozszarpie ich na strzępy.
Podlasie to drewniaki szkoda kasy na nich lepiej parę ulic wybudować z ścieżkami rowerowymi.
Gra Podlasia to chaos i przejawy dobrej woli próby strzelenia gola. No ale, ma być dobrze, więc może i tak będzie – zaklinając rzeczywistość ligową.
Frankowski po co to piszesz kogo to interesuje