W niedzielę rozegrano 3.kolejkę klasy okręgowej. W Piszczacu w mecz na szczycie Lutnia pokonała Grom Kąkolewnica. Tytan Wisznice pokonał u siebie Bór Dąbie 2:1. Granica Terespol przegrała w Łazach aż 0:6.

Jest obiecana wygrana

Tydzień temu trener Tytana Jarosław Makarewicz obiecał, że wygrane przyjdą z czasem. Słowa dotrzymał i już dziś Tytan pokonał Bór Dąbie 2:1. – Wydaje mi się wygraliśmy sprawiedliwie, Byliśmy lepszym zespołem. Martwi nas kontuzja Krukowskiego. Już liczyliśmy, że sprawy obsady bramki mamy z głowy. Jednak będzie z tym kłopot. Mieliśmy jeszcze parę okazji, ale ich nie wykorzystaliśmy – powiedział trener Tytana.

Tytan Wisznice – Bór Dąbie 2:1 (2:0)

Bramki dla Tytana: Kisiel 20, Wieliczuk 25

Tytan: Krukowski (46 Kalinowski) – Polubiec (75 Kiryczuk), Iwaszko, Kopiś, K. Oniszczuk, Semeniuk, Szyszłow (70 Zieniuk), Kisiel, E. Jakubiuk, Wieliczuk, G. Makaruk.

Bez sześciu graczy

Bez sześciu podstawowych zawodników Granica pojechała do Łaz na mecz z tamtejszym ŁKS. Zaowocowało to wysoką porażką. – Wynik jest odzwierciedleniem składu w jakim pojechaliśmy – tłumaczy kierownik Granicy Paweł Jurkowski. – Sześciu podstawowych zawodników nie mogło zagrać z przyczyn służbowych bądź osobistych. Szkoda bo w optymalnym zestawieniu mogliśmy liczyć na wygraną. Trudno, trzeba zapomnieć i szykować się na derby w niedzielę z Lutnią – dodał.

ŁKS Łazy – Granica Terespol 6:0 (3:0)

Granica: Szamuk – Mackiewicz, Pietrusik, Sawicki, A. Trochimiuk, M. Leszczyńśki, Płandowski, Tymon, Sawtyruk, Wasiluk, Tryczyk.

Lutnia liderem

W Piszczacu doszło do meczu na szczycie. Lutnia podejmowała Grom Kąkolewnica. Już w 7 minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale karnego nie wykorzystał Bartłomiej Goździołko. Sześć minut później prowadzenie Lutni dał Adrian Hołownia. Od 30 minuty inicjatywę przejęli goście co udokumentowali golem na 1:1. W drugiej połowie ponownie Lutnia zaczęła nadawać ton grze. W 75 minucie Piotr Bołtowicz okazał się skuteczniejszym wykonawcą rzutu karnego niż Goździołko, a już w doliczonym czasie gry Grom dobił rehabilitując się za nie wykorzystaną „jedenastkę” Goździołko. – Mimo wyniku okazałego nie było łatwo. Goście postawili nam ciężkie warunki – podsumował spotkanie trener Henryk Grodecki. – Cieszy wygrana, cieszy komplet zwycięstw, cieszy pierwsze miejsce w tabeli. Pamiętajmy jednak, że jeszcze 23 mecze do rozegrania. Trzeba po prostu spokojnie pracować.

GALERIA

Lutnia Piszczac – Grom Kąkolewnica 3:1 (1:1)

Bramki dla Lutni: Hołownia 13, Bołtowicz 75, Goździołko 90

Lutnia: Nowachowicz – Witczak (46 Kurowski), Kacik (76 B. Kaliszuk), Borowik, Mikocewicz, Nitychoruk, Artymiuk (46 Bołtowicz), Karpiszuk, Goździołko, Łukasiewicz (60 T. Kaliszuk), Hołownia (80 Różanowski).

POZOSTAŁE WYNIKI 3.KOLEJKI ORAZ TABELA KLASY OKRĘGOWEJ