Zarzuty usłyszał wczoraj 26-letni mieszkaniec Chełma. Mężczyzna podejrzany jest o kradzież  katalizatorów na terenie powiatu bialskiego. Wartość strat oszacowana została przez pokrzywdzonych na łączną kwotę 8,5 tys. zł.  „Amator cudzego mienia” odpowiadał będzie w warunkach recydywy, gdyż w ostatnim czasie odbywał karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwa.

Na początku lutego do dyżurnego bialskiej komendy zgłosił się mieszkaniec miasta. Mężczyzna oświadczył, że nieznany sprawca wyciął katalizator z użytkowanego przez niego samochodu. Policjanci bialskiej komendy otrzymali 3 zgłoszenia dotyczące kradzieży katalizatorów z zaparkowanych aut. W tym samym miesiącu doszło też do kradzieży katalizatora na terenie Janowa Podlaskiego. Wartość strat oszacowana została przez pokrzywdzonych na łączną kwotę 8,5 tys. zł.

Funkcjonariusze zajmujący się sprawą ustalili, personalia mężczyzny podejrzanego o dokonanie tego czynu. Okazało się, że jest to 26-letni mieszkaniec Chełma, wielokrotnie karany za kradzieże. Policjanci ustalili, że 26-latek „odwiedził” również powiat bialski. Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów. 26-latek przyznał się do winy. Odpowiadał będzie w warunkach recydywy, gdyż w ostatnim okresie odbywał karę za podobne przestępstwo.

Zgodnie z przepisami kodeksu karnego czyn ten zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności, a w przypadku czynu popełnionego w recydywie kara ta może zostać zwiększona o połowę.