22-letni Dariusz D. zmanipulował i namówił do ucieczki z domu 14-letnią mieszkankę powiatu bialskiego. Jak wynika z ustaleń policji, miał zamiar nie tylko wykorzystać ją seksualnie, ale także wywieźć do Niemiec. Dziewczynkę odnaleziono we Wrocławiu, ponad 500 km od domu.
Dariusz D. przyjechał w okolice Białej Podlaskiej do swoich krewnych. W ten sposób poznał 14-letnią Roksanę. Omotał dziewczynkę, namawiając ją do wspólnego wyjazdu. Kiedy w środku nocy przyjechał swoim samochodem pod jej dom, nastolatka przebywała pod opieką dziadka. Wyszła na zewnątrz, nie informując o tym nikogo. Gdy rodzina zauważyła jej nieobecność, zgłosiła zaginięcie na policję. Najbliżsi Roksany naprowadzili funkcjonariuszy na właściwy trop sugerując, że może się ona znajdować we Wrocławiu.
Ich przypuszczenia okazały się trafne – po kilkudziesięciu godzinach poszukiwań i namierzeniu telefonu nastolatki policjanci odnaleźli ją we wrocławskiej dzielnicy Krzyki. Przebywała w towarzystwie Dariusza D. i jego 25-letniego znajomego. Podczas przesłuchania 14-latka wyjawiła szczegóły zdarzenia, których jednak policja nie ujawnia z uwagi na jej dobro. Okazało się, że Dariusz D. był wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Na jaw wyszło także, że za pomocą fałszywych profili w Internecie mężczyzna uwodził inne nastolatki. 22-latek przebywa obecnie we wrocławskim areszcie.
Podczas śledztwa w sprawie Roksany miało dojść do nieprawidłowości ze strony funkcjonariuszy bialskiej komendy miejskiej. W toku są trzy postępowania dyscyplinarne wszczęte przez komendanta.










Bądź pierwszym który zostawi komentarz.