Na terenie Białej Podlaskiej policjanci prowadzili działania Stop Agresji-Stop Drift. Podczas akcji zwracano szczególną uwagę na stan techniczny pojazdów, w tym przekraczanie norm emisji hałasu oraz niebezpieczne zachowania na drodze. Działania wymierzone były w kierowców zakłócających spoczynek nocny, którzy jazdę pojazdami po modyfikacjach układu wydechowego czy “palenie gumy” traktują jako dobrą zabawę.
W minioną sobotę na terenie Białej Podlaskiej przeprowadzono wzmożone działania kontrolne pod nazwą Stop Agresji-Stop Drift. Podczas patroli funkcjonariusze zwracali uwagę na kierowców przejawiających szczególnie agresywny i brawurowy styl jazdy. Dodatkowo istotnym elementem prowadzonych działań było eliminowanie z ruchu drogowego pojazdów naruszających normy emisji hałasu.
Przed godziną 21.00 na ulicy Fedorowicz mundurowi zwrócili uwagę na kierującego motocyklem. Pomimo podanych sygnałów, nie zatrzymał się do kontroli drogowej, nie reagował też na sygnały świetlne i dźwiękowe podejmując ucieczkę osiedlowymi uliczkami. Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą Hondy siedział 30-latek, nie posiadający uprawnień do kierowania, który w organizmie miał niemal 2,5 promila alkoholu. Na jego koncie figuruje również aktywny zakaz kierowania pojazdami.
Mężczyzna wpadł „na podwójnym gazie” również następnego dnia. Przed godziną 9.00 na Alei Jana Pawła II podróżował rowerem mając w organizmie ponad 3 promile alkoholu. W takim stanie godzinę później próbował odebrać swój motocykl, który dzień wcześniej trafił na parking strzeżony.
W trakcie prowadzonych działań, w niedzielę około godziny 1.30 w nocy, na ulicy Janowskiej policjanci dali sygnał do zatrzymania kierowcy Audi. Mężczyzna zwolnił, zjechał na prawe pobocze po czym odjechał w stronę „krajowej dwójki”. Zareagował dopiero 200 metrów dalej widząc sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania. Za kierownicą siedział 17-latek, nie posiadający uprawnień do kierowania.

tekst i zdjęcia: KMP Biała Podlaska










Bądź pierwszym który zostawi komentarz.