Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (oddział Warszawa) poinformowała o wynikach otwarcia ofert w przetargu na projekt i budowę ponad 9-kilometrowego odcinka autostrady A2, od miejscowości Kijowiec do węzła Dobryń. Odcinek ten będzie kluczowym fragmentem trasy prowadzącej w stronę terminala samochodowego w Koroszczynie.
Na przetarg wpłynęło dziewięć ofert. Najniższą cenę zaproponowało konsorcjum firm Trakcja (lider) i Kauno tiltai – 445 242 360,83 zł. Pozostałe propozycje to:
-
Aldesa Construcciones Polska / Aldesa Construcciones – 568 583 349,21 zł
-
Budimex – 538 212 220,63 zł
-
Mirbud / Budpol – 457 769 100,00 zł
-
Mostostal Warszawa – 532 111 657,03 zł
-
PORR / PHUB Piotr Pawlica – 512 339 280,00 zł
-
Przedsiębiorstwo Usług Technicznych INTERCOR – 631 462 587,24 zł
-
Rubau Polska – 606 122 196,00 zł
-
Strabag – 603 533 079,00 zł
Jak będzie oceniana oferta?
Oferty zostaną ocenione według trzech kryteriów:
-
cena – 60%
-
czas przedłużenia gwarancji jakości ekranów akustycznych – 10%
-
czas przedłużenia gwarancji na obiekty mostowe wraz z wyposażeniem – 30%
Planowany harmonogram
Podpisanie umowy z wybranym wykonawcą planowane jest na IV kwartał 2025 roku, o ile nie wpłyną odwołania. Zwycięzca będzie miał 32 miesiące na realizację zadania, z czego 10 miesięcy przeznaczono na etap projektowy (bez okresów zimowych). Zakończenie inwestycji przewidziano na 2029 rok.
Obecny stan innych odcinków A2 na wschód od Warszawy
Na odcinkach A2 między Siedlcami a miejscowością Swory (ok. 50 km) trwają zaawansowane prace – układane są warstwy nawierzchni, powstają konstrukcje mostowe, infrastruktura towarzysząca, ogrodzenia i bariery energochłonne. Zaawansowanie robót wynosi:
-
Siedlce Południe – Malinowiec: 83%
-
Malinowiec – Łukowisko: 76%
-
Łukowisko – Swory: 76%
Odcinek Swory–Biała Podlaska (ok. 14 km) jest gotowy. Kierowcy pojadą nim po ukończeniu wcześniejszych fragmentów. Termin oddania to koniec sierpnia 2025 roku. Całość trasy ma zostać udostępniona kierowcom do końca 2025 roku, o ile nie wystąpią opóźnienia związane z roszczeniami wykonawców.










Oby tylko nie była taka sama jakość budowy jak na zjazdach i rondach w Ciciborze. Gorzej jest tylko na A1 w okolicach Gliwic.