Tymczasowy areszt zastosował sąd wobec 30-latka podejrzanego o udział w serii oszustw metodą „na policjanta” na terenie województw lubelskiego i podlaskiego. Pokrzywdzeni stracili ponad 100 tysięcy złotych. Mężczyzna w trakcie zatrzymania uciekał przed policją, stwarzając zagrożenie na drodze, a w chwili zatrzymania był pod wpływem narkotyków.

Do pierwszych prób oszustw doszło w czwartkowe popołudnie na terenie powiatu bialskiego. Sprawca kontaktował się telefonicznie z kobietami, informując je, że ich pieniądze są zagrożone rzekomym włamaniem i należy je „zabezpieczyć”. Dzięki zgłoszeniom mieszkańców policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu szybko wytypowali podejrzany pojazd.

Kierowca osobowego Forda nie zatrzymał się do kontroli i nie reagował na sygnały świetlne ani dźwiękowe. Mundurowi ruszyli w pościg. W trakcie ucieczki mężczyzna zajeżdżał drogę radiowozom, jechał z dużą prędkością i stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Na terenie powiatu mińskiego porzucił samochód i próbował uciekać pieszo. Do działań włączyli się funkcjonariusze z tamtejszej jednostki, którzy ostatecznie doprowadzili do zatrzymania 30-latka. Został on przewieziony do bialskiej komendy. Wstępne badanie wykazało, że w chwili zatrzymania znajdował się pod wpływem środków odurzających. Pobrano również krew do dalszych badań laboratoryjnych.

W toku czynności policjanci ustalili, że mężczyzna brał udział w oszustwach, do których doszło pod koniec stycznia na terenie województw lubelskiego i podlaskiego. W dwóch przypadkach odebrał od pokrzywdzonych gotówkę w łącznej kwocie przekraczającej 100 tysięcy złotych. Odpowie także za usiłowania oszustwa na terenie powiatu bialskiego.

Dodatkowo usłyszał zarzut tzw. jazdy brawurowej. Przestępstwo to zostało wprowadzone do kodeksu karnego nowelizacją, która weszła w życie w dniu zdarzenia – 29 stycznia. Zarzut dotyczy rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Na wniosek Policji i prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztu. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Białej Podlaskiej, 30-latkowi grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.