Za kradzież z włamaniem do BMW odpowie 18-latek zatrzymany przez bialskich policjantów. Wartość skradzionego samochodu oszacowano na 20 tys. zł. Mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Zgłoszenie w tej sprawie trafiło do dyżurnego bialskiej komendy na początku maja. Z relacji właściciela wynikało, że auto stało na jednej z posesji w Białej Podlaskiej i zostało skradzione w połowie kwietnia, podczas jego nieobecności.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. Z ich ustaleń wynika, że 18-latek miał zainteresować się samochodem pozostawionym na posesji od dłuższego czasu. Według policjantów kilkukrotnie wracał do pojazdu, podejmując działania mające umożliwić jego otwarcie i uruchomienie. Następnie auto miało zostać skradzione.

W toku czynności policjanci ustalili, gdzie trafiło BMW. Na miejscu odnaleziono fragmenty karoserii oraz inne elementy pojazdu. Funkcjonariusze ustalili również kolejne osoby podejrzewane o udział w zbyciu lub zakupie części pochodzących ze skradzionego auta.

Do policyjnego aresztu trafił 18-latek podejrzany o kradzież z włamaniem oraz dwaj mieszkańcy powiatu w wieku od 23 do 27 lat, podejrzani o paserstwo. Usłyszeli już zarzuty. Policjanci zabezpieczyli także gotówkę na poczet przyszłych kar i grzywien.

Zarzuty w tej sprawie mają usłyszeć również kolejne zatrzymane osoby — 25-latek i 33-latek, także podejrzewani o paserstwo. Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat więzienia, natomiast za paserstwo do 5 lat pozbawienia wolności.

źródło: KMP Biała Podlaska
źródło: KMP Biała Podlaska