Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił szeregowego Karola S. z Batalionu Zmechanizowanego w Białej Podlaskiej, oskarżonego po incydencie na granicy polsko-białoruskiej. Sprawa dotyczyła oddania strzałów podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy przez grupę migrantów. Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem i zapowiada apelację.

Do zdarzenia doszło w marcu 2024 roku w rejonie miejscowości Dubicze Cerkiewne w województwie podlaskim. Według ustaleń przedstawionych w sprawie grupa migrantów rozgięła przęsła stalowej bariery granicznej przy użyciu lewarka samochodowego i przedostała się na stronę polską. Cudzoziemcy mieli przy sobie drabiny, które miały pomóc im pokonać kolejną przeszkodę w postaci drutu ostrzowego.

Na incydent zareagowały polskie patrole. W kierunku miejsca zdarzenia pobiegł także szeregowy Karol S. wraz z innymi żołnierzami. W trakcie działań żołnierz oddał strzały z broni służbowej. Prokuratura zarzuciła mu przekroczenie uprawnień oraz narażenie migrantów, funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy Wojska Polskiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Sprawa od początku budziła duże emocje. Po zdarzeniu żołnierze zostali zatrzymani przez Żandarmerię Wojskową. Karol S. nie przyznawał się do winy i tłumaczył, że działał zgodnie z procedurami alarmowymi, a jego celem było zatrzymanie nielegalnego przekroczenia granicy oraz zaalarmowanie innych patroli.

Proces przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Lublinie rozpoczął się we wrześniu 2025 roku. Prokuratura domagała się dla oskarżonego kary ograniczenia wolności. Obrona wnosiła o uniewinnienie, argumentując, że żołnierz działał w warunkach realnego zagrożenia, pod presją czasu i w ramach wykonywania obowiązków służbowych.

27 maja sąd uniewinnił Karola S., uznając, że w jego zachowaniu nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego. W ustnym uzasadnieniu wskazano, że żołnierz znajdował się na granicy w celu obrony jej nienaruszalności i reagował na niebezpieczną sytuację.

Wyrok nie jest jednak prawomocny. Prokuratura zapowiedziała wniesienie apelacji, podtrzymując stanowisko, że sposób użycia broni mógł stworzyć zagrożenie dla osób znajdujących się w rejonie zdarzenia.

Sprawa Karola S. stała się jednym z najgłośniejszych przykładów dyskusji o zasadach użycia broni przez żołnierzy i funkcjonariuszy pełniących służbę na granicy. Po ujawnieniu okoliczności zatrzymania wojskowych temat wywołał szeroką debatę publiczną dotyczącą ochrony prawnej mundurowych wykonujących zadania w sytuacjach kryzysowych.