Dwóch mężczyzn próbowało w punkcie skupu złomu sprzedawać skradzione przedmioty. Ich wartość oszacowana została na kwotę tysiąca złotych. Młodszy z mężczyzn odpowie też za jazdę bez uprawnień i „na podwójnym gazie”. O dalszym ich losie zadecyduje sąd.

W czwartkowe popołudnie(29 kwietnia) dyżurny bialskiej komendy powiadomiony został o kradzieży metalowych elementów na szkodę mieszkańca Pruszkowa. Z relacji zgłaszającego wynikało, że do zdarzenia doszło na terenie gminy Sarnaki. Zgłaszający mówił, że sprawcy właśnie usiłują sprzedać należące do niego przedmioty w punkcie skupu złomu na terenie gminy Konstantynów.

W czasie, gdy był poza miejscem zamieszkania został poinformowany o kradzieży należących do niego metalowych elementów rozebranej studni głębinowej. Pokrzywdzony wiedząc, że sprawcy już odjechali z miejsca zdarzenia, postanowił jechać na najbliższy skup złomu, gdzie….. zobaczył swoją własność i nieznajomych, podczas transakcji sprzedaży.

Wówczas całą sprawę postanowili zgłosić organom ścigania. Na miejsce skierowany został patrol. Mundurowi ustalili, że mężczyźni którzy wpadli na gorącym uczynku zdarzenia, to dwaj mieszkańcy gminy Sarnaki w wieku 29-39 lat. W trakcie rozmowy z policjantami, „amatorzy cudzego mienia” przyznali się do kradzieży.  Dodali, że przedmioty leżały poza terenem posesji już od pewnego czasu i byli przekonani, że nie są niczyją własnością.

W trakcie wykonywanych czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyźni przyjechali na miejsce ciągnikiem rolniczym, za kierownicą którego siedział 29-latek. W chwili zdarzenia był nietrzeźwy. Urządzenie wykazało ponad 0,5 promila alkoholu w jego organizmie. Mundurowi wykonali badanie retrospektywne, które pozwoli ustalić stan w jakim znajdował się „amator jazdy na podwójnym gazie” w chwili kierowania pojazdem. Mężczyzna nie posiadał też uprawnień do kierowania.