Budowa drogi łączącej trasę E-30 z Portem Małaszewicze i linią kolejową E-20 jest zaawansowana w około 70 procentach. Inwestycja kosztuje blisko 97 mln zł, ale wykonawca nie może wejść na ostatni, około 1,7-kilometrowy odcinek, ponieważ nie doszło jeszcze do przekazania potrzebnych działek należących do spółek PKP SA.
12 sierpnia odbyła się rada budowy, podczas której podsumowano stan prac i omówiono przeszkody mogące wpłynąć na dalszy harmonogram. Wartość inwestycji wynosi 96 930 992,80 zł. Większość finansowania pochodzi z Rządowego Funduszu Polski Ład.
Na wykonanym odcinku ułożono już warstwę ścieralną nawierzchni. Zakończono również budowę oświetlenia, kanalizacji deszczowej i kanału technologicznego. Gotowy jest wiadukt nad torami kolejowymi, gdzie pozostają jeszcze prace wykończeniowe związane z zabezpieczeniami.
Największa przeszkoda dotyczy pozostałego odcinka drogi o długości około 1700 metrów. Wykonawca nie może kontynuować tam robót, dopóki nie zostaną przekazane działki należące do spółek PKP SA.
Podczas spotkania rozmawiano także o możliwości połączenia budowanej drogi z drogą krajową nr 2. Takie rozwiązanie było wcześniej planowane przez CARGOTOR. Połączenie z DK2 mogłoby poprawić dostęp Portu Małaszewicze do głównego układu drogowego i zwiększyć użyteczność powstającej trasy.
Na obecnym etapie kluczowe jest więc nie tylko dokończenie rozpoczętych robót, ale przede wszystkim udostępnienie wykonawcy gruntów potrzebnych do realizacji ostatnich 1,7 km. Dopiero rozwiązanie tej sprawy pozwoli bez przeszkód kontynuować inwestycję na całej planowanej długości.











Bądź pierwszym który zostawi komentarz.