Zakochaj się w USA, powiedziałby każdy, kto tam mieszka i udało mu się w życiu. Czy Stany Zjednoczone kuszą, tak jak kiedyś kusiły śmiałków, którzy chcieli wydobywać złoto? Na pierwszy rzut oka, tak to wygląda. Gdy się czyta jak powstawał Nowy Jork i jaki jest teraz, to wiemy, że jest wielki, ogromny ciągle inspirujący kolejnych przybyszów chcących wziąć tu sprawy w swoje ręce. Można w to uwierzyć, w myśl sentencji, że wiara góry przenosi.

Na pewno przed wyjazdem, warto przeczytać dzieło Magdaleny Rittenhouse. Jednak, gdy się popatrzy troszkę w inne rejony tego kraju, to idylla zamienia się w coś przeciwnego, gdzie Amerykanie muszą szukać pracy, mimo że ciężko pracowali, to emerytura nie jest czasem odpoczynku, tylko wytężonej pracy, by starczyło do pierwszego. Tak witajcie w książce „ Nomadland”. Z  kolejnych stron innej książki w Nowym Orleanie, znanym z tego jakby wszystko grało, jeśli oczywiście chodzi o muzykę. Jednak tak nie jest. Region nawiedzany przez huragany, który ciągle się musi podnosić. Czyż nie jest to kwintesencją Ameryki? Reportaże na pewno zachęcają do poznania Ameryki z innej, tej nieoczywistej strony.