Mieszkaniec Krakowa na jednym z portali ogłoszeniowych oferował do sprzedaży telefon komórkowy. Jednak pomimo otrzymania zapłaty nie przesłał go pokrzywdzonemu. Podejrzany tłumaczył, że sprzedał go komuś innemu, kto zapłacił za niego więcej.

Pod koniec listopada ubiegłego roku, do bialskiej komendy zgłosił się mieszkaniec gminy Piszczac. Z jego relacji wynikało, że został oszukany. Na jednym z portali internetowych mężczyzna zamówił telefon komórkowy o wartości 1600 zł. Przesłał też całość kwoty na wskazane przez sprzedającego konto. Niestety po tym kontakt ze sprzedającym urwał się. Nie przesłał telefonu jak te nie zwrócił wpłaconej gotówki. Nie odpowiadał również na wysyłane przez pokrzywdzonego wiadomości.  

Wówczas pokrzywdzony zgłosił przestępstwo organom ścigania. Sprawą zajęli się policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą z bialskiej komendy. Policjanci ustalili personalia mężczyzny podejrzewanego o udział w transakcji. Okazało się, że jest to 25-letni mieszkaniec Krakowa. Mężczyzna usłyszał już zarzut i przyznał się do winy.

W rozmowie z funkcjonariuszami oświadczył, że rzeczywiście miał taki telefon, jednak sprzedał go osobie, która zapłaciła za niego więcej… Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Oszustwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.