Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej podał, że za świadczenia wykonane w 2025 roku ponad kontrakt z NFZ nie otrzymał ponad 38 mln zł. Dyrekcja ostrzega, że ograniczanie nadwykonań może oznaczać mniej planowych zabiegów i dłuższe kolejki. Podczas konferencji 30 września przedstawiciele samorządu i senator Grzegorz Bierecki krytykowali sposób finansowania szpitali przez państwo i Narodowy Fundusz Zdrowia.

Z danych przedstawionych przez bialski szpital wynika, że niezapłacone świadczenia limitowane za 2025 rok mają wartość 38 082 435,09 zł, a nielimitowane – 67 198,34 zł. Placówka szacuje jednocześnie, że w 2026 roku wartość świadczeń wykonanych ponad zakontraktowane limity sięga już około 50 mln zł.

Konferencję rozpoczął marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. Według niego łączne zobowiązania NFZ wobec szpitali podległych samorządowi województwa wynoszą około 380 mln zł. Stawiarski mówił, że przy takiej skali nierozliczonych świadczeń szpitale są pod presją, by ograniczać liczbę wykonywanych procedur, bo równocześnie muszą finansować leki, wynagrodzenia i bieżące funkcjonowanie. Była to krytyczna ocena marszałka dotycząca polityki finansowania ochrony zdrowia i działań NFZ.

Stawiarski odniósł się również krytycznie do budżetu państwa na 2027 rok. Rządowe dane pokazują jednak, że w przyjętym projekcie przewidziano 274,1 mld zł na ochronę zdrowia, o 26,3 mld zł więcej niż w 2026 roku, a dotacja dla NFZ ma wynieść 41,5 mld zł. Te liczby opisują planowane nakłady w skali kraju i nie rozstrzygają sporu o konkretne nadwykonania bialskiego szpitala.

Najbardziej szczegółowe dane przedstawił dyrektor szpitala Artur Kozioł. – Za każdą kwotą stoi konkretny pacjent – podkreślał. Największa część nierozliczonych świadczeń dotyczy neurochirurgii – 19 048 841,74 zł. Kolejne pozycje to hospitalizacje poza pakietem onkologicznym – 6 638 223,19 zł, ortopedia – 5 814 047,72 zł, chirurgia naczyniowa – 2 540 556,02 zł, Zakład Opiekuńczo-Leczniczy – 1 510 347,10 zł, rehabilitacja ogólnoustrojowa – 878 340,72 zł, okulistyka – 798 996,16 zł, rehabilitacja neurologiczna – 473 007,33 zł, rehabilitacja kardiologiczna – 255 181,73 zł i fizjoterapia ambulatoryjna – 114 343,39 zł.

Dyrektor wskazywał, że w neurochirurgii wykonano ponad tysiąc operacji ponad wartość umowy z NFZ, a spór o zapłatę za część tych świadczeń trafił do sądu. Zwracał też uwagę, że koszty leczenia powstają od razu – szpital musi zapłacić personelowi, dostawcom implantów, za leki, sprzęt i sterylizację – podczas gdy rozliczenie z Funduszem może nastąpić znacznie później. Oddział neurochirurgii jest obecnie czasowo zawieszony z powodu remontu, a po wznowieniu działalności placówka zamierza ograniczyć liczbę świadczeń do poziomu kontraktu, by nie generować kolejnych dużych nadwykonań.

Senator Grzegorz Bierecki mówił o znaczeniu finansowego wsparcia samorządu województwa dla rozwoju bialskiego szpitala. Wskazywał m.in. na rozwój neurochirurgii i chirurgii naczyniowej oraz kolejne inwestycje. Jego wystąpienie wpisywało się w krytykę modelu, w którym – zdaniem uczestników konferencji – szpital ma możliwości leczenia, ale barierą staje się wysokość finansowania świadczeń.

Radna województwa Barbara Barszczewska, przewodnicząca Komisji Ochrony Zdrowia, podkreślała rolę samorządu w utrzymaniu i rozwoju podległych mu placówek. Z kolei Dariusz Litwiniuk, przewodniczący Rady Społecznej bialskiego szpitala, przekonywał, że placówka ma kadrę, wyposażenie i możliwości leczenia pacjentów, a problemem jest finansowanie. Krytycznie oceniał działania Ministerstwa Zdrowia i NFZ, łącząc je z wydłużaniem terminów planowanych zabiegów. Było to stanowisko przedstawione przez niego podczas konferencji, a nie niezależna ocena redakcji.

NFZ przedstawia szerszy kontekst rozliczeń inaczej. W kwietniu Fundusz informował, że rozliczanie nadwykonań w świadczeniach nielimitowanych za 2025 rok było praktycznie zakończone, a oddziały wojewódzkie otrzymały też środki na część świadczeń limitowanych. W lipcu NFZ uruchomił dodatkowo 566,1 mln zł na leki w programach lekowych i chemioterapii wykonane ponad wartość umów. Nie oznacza to jednak automatycznego pokrycia wszystkich świadczeń limitowanych wskazanych przez bialski szpital.

Spór ma bezpośrednie znaczenie dla pacjentów. Jeśli szpital faktycznie ograniczy liczbę procedur do wartości kontraktu, część planowych zabiegów może być wykonywana rzadziej, a terminy oczekiwania mogą się wydłużyć. Dyrekcja podkreśla, że problemem nie jest brak pacjentów ani możliwości leczenia, lecz różnica między skalą potrzeb a finansowaniem wynikającym z umowy z NFZ.