Metalowe elementy ogrodzenia i żeliwne grzejniki to tylko niektóre z rzeczy, która ukradła 53-letnia kobieta z posesji na terenie gminy Zalesie. Wybór miejsca nie był przypadkowy, jak twierdzi amatorka cudzego mienia, posesja należała kiedyś do jej rodziców. Wartość skradzionych przedmiotów oszacowano na 30 tysięcy zł.

Kryminalni terespolskiego komisariatu podczas prowadzonych czynności ustalili, że 53-letnia mieszkanka gminy Zalesie podejrzewana jest o kradzież metalowych elementów ogrodzenia jak też wyposażenia jednej z niezamieszkałych posesji na terenie tej gminy. Skradzione zostały między innymi metalowe elementy ogrodzenia, żeliwne grzejniki wraz z instalacją centralnego ogrzewania oraz metalowe elementy wyposażenia domu. Trafiły one na skup złomu.

Do zdarzenia doszło w październiku ubiegłego roku i nie było ono zgłoszone organom ścigania. Policjanci potwierdzili swoje wstępne ustalenia. Wartość powstałych strat oszacowana została na kwotę około 30 tysięcy złotych.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że wybrana przez 53-latkę posesja nie była przypadkowa, kiedyś należała bowiem do jej rodziców.  Wczoraj kobieta została zatrzymana do wyjaśnienia. Tego samego dnia „amatorka cudzego mienia” usłyszała zarzut i przyznała się do winy.

O jej dalszym losie zadecyduje sąd. Za popełniony czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.