Do policyjnego aresztu trafił 52-letni mieszkaniec gm. Piszczac. Podejrzany jest on o kradzież tabletu będącego na wyposażeniu załogi karetki pogotowia. Mężczyzna wykorzystał moment, gdy ratownicy zostawili urządzenie by udzielić pomocy poszkodowanemu.
Do zdarzenia w poniedziałek 23 września w jednej z miejscowości w gminie Piszczac.
-Załoga karetki pogotowia wezwana została do przebywającego tam mężczyzny. W trakcie prowadzonych działań ratownicy zostawili na ławce przed domem tablet, będący na ich wyposażeniu. Gdy odjechali z miejsca zdarzenia zauważyli brak urządzenia. Wówczas wrócili na teren posesji by zabrać pozostawiony tam przed chwilą sprzęt. Wówczas okazało się że warte około 10 tys. zł „zniknęło”.
O zabór tableta podejrzewali znajdującego się na posesji mężczyznę. Ten początkowo nie chciał wpuścić ich do domu, co wzbudziło ich podejrzenia że tam właśnie ukryty jest tablet. Urządzenie zostało odnalezione przez nich w kotłowni domu na piecu. Na szczęście nie zostało uszkodzone-wyjaśnia Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik bialskiej policji.
O zdarzeniu powiadomiony terespolski komisariat. Na miejsce od razu został skierowany patrol, który potwierdził zgłoszenie. Do wyjaśnienia zatrzymany został 52-letni mieszkaniec gm. Piszczac. W chwili zatrzymania mężczyzna był pijany. Badanie wykazało 2,5 promila alkoholu w jego organizmie.










Bądź pierwszym który zostawi komentarz.