Niemal 8 tysięcy złotych straciła mieszkanka Białej Podlaskiej. Kobieta poznała 65-latka, który podczas rozmów komplementował ją, wysyłał zdjęcia kwiatów oraz swoje fotografie. Po krótkiej internetowej znajomości przesłała pieniądze, które miały być opłatą za odbiór przesyłki zawierającej rzekomo sztabki złota i gotówkę. Sprawca oczekiwał od niej ciągle nowych wpłat, twierdząc, że jeżeli mu nie pomoże ten straci wszystkie oszczędności.

W minioną sobotę do bialskiej komendy zgłosiła się 61-letnia mieszkanka miasta. Z jej relacji wynikało, że padła ofiarą oszustów. Kobieta oświadczyła, że pod koniec czerwca br., za pomocą komunikatora skontaktował się z nią nieznajomy mężczyzna. Twierdził, że jest 65-letnim wdowcem pracującym na platformie wiertniczej.

Kobieta zaczęła korespondować z nieznajomym. Ten podczas rozmów komplementował ją, wysyłał zdjęcia kwiatów oraz swoje fotografie. Obiecywał też, że kiedy przejdzie na emeryturę zamieszka w Polsce. Po trzech tygodniach znajomości internetowej poprosił ją o pomoc w odbiorze jego przesyłki. Miał tam by dorobek całego życia czyli sztabki złota i gotówka. Prosił by kobieta skontaktowała się z firmą kurierską na terenie Holandii, by ustalić szczegóły. Okazało się wówczas, że wcześniej musi uregulować płatność w kwocie ponad 1600 euro. Choć początkowo pokrzywdzona kontaktowała się ze swoim znajomym, by ten uregulował płatność przekonał ją, że obecnie nie może tego zrobić obiecując jednocześnie zwrot poniesionych kosztów.

Po pierwszej wpłacie pojawiły się prośby o kolejne opłaty, w dużo wyższej kwocie wynoszącej ponad 20 tysięcy euro. Mężczyzna też cały czas prosił pokrzywdzoną o pomoc w zebraniu potrzebnej kwoty, twierdząc też, że jeżeli mu nie pomoże ten straci wszystkie oszczędności. Na szczęście dzięki rozmowie z pracownicą banku, która przekonała kobietę, że może mieć do czynienia w oszustem, ta zrezygnowała z kolejnej wpłaty, a po rozmowach  z bliskimi nabrała podejrzeń co do tożsamości  swojego przyjaciela. Wówczas całą sprawę zgłosiła na Policję.