Julka urodziła się jako skrajny wcześniak i już od dnia narodzin zmaga się z licznymi chorobami. Stan jej zdrowia poprawiają wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne, jednak każdy z nich kosztuje aż 5900 złotych. Dla rodziców dziewczynki to ogromny wydatek, dlatego proszą darczyńców o pomoc finansową.

Julia przyszła na świat z wodogłowiem, zamartwicą i wzmożonym napięciem mięśniowym. Gdy miała 7 miesięcy, przeszła zapalenie opon mózgowych, które wywołało u niej mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, padaczkę, astygmatyzm, podwichnięcie stawów biodrowych i zaburzenia wzroku. W 2018 roku u dziewczynki doszło do obrzęku mózgu, przez który pogłębiły się problemy ze wzrokiem i zaburzenia psychoruchowe. Niedługo później Julia przeszła 3 operacje bioder i ponownie walczyła o życie na skutek zapchania zastawki komory mózgu wywołanego wodogłowiem.

6-latka wymaga stałej rehabilitacji. Dwa razy w tygodniu ćwiczy z fizjoterapeutami w Białej Podlaskiej. W czasie pandemii jej rehabilitacją zajmowała się mama. Julia nie jest w stanie poruszać się samodzielnie i musi korzystać z ortez, pionizatora, wózka oraz specjalistycznego krzesła. W tym wieku szybko rośnie, dlatego potrzebuje nowego, większego sprzętu.

Rodzice zapisali ją na turnus rehabilitacyjny, gdzie będzie ćwiczyć pod okiem specjalistów. Jak mówi jej mama, takie wyjazdy dają efekty zauważalne gołym okiem, lecz są drogie – za każdy trzeba zapłacić niemal 6 tys. złotych. Ponadto jeden turnus w roku to za mało – Julia powinna uczestniczyć w co najmniej czterech lub pięciu.

Zgromadzenie wymaganej kwoty przerasta jej rodziców, dlatego proszą oni o wpłacanie pieniędzy na rzecz córeczki poprzez portal zrzutka.pl. Dziewczynce można także pomóc, przekazując 1% podatku. W zeznaniu podatkowym należy wpisać: KRS 0000037904, cel szczegółowy 1 procent: 27334 Bagłaj Julia. Zaznaczyć trzeba również pole „wyrażam zgodę”. Julia jest podopieczną Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.